





























Ministerstwo Rozwoju Regionalnego po kilku miesiącach pracy właśnie upubliczniło tzw. system korekt finansowych. Chodzi o wyliczenia, jaką część dotacji z UE trzeba będzie zwrócić w konkretnych przypadkach naruszeń prawa o zamówieniach publicznych. Kary mają wynosić od 1 do 100 proc. kwoty dofinansowania. Tym samym MRR ucięło wcześniejsze spekulacje, że będą one dotyczyć całej wartości zamówienia i Unii trzeba będzie zwrócić nawet więcej, niż się od niej dostało. Za największe przewinienie uznano brak przetargu, mimo że istniał taki obowiązek. Poważnie potraktowano brak ogłoszenia o konkursie oraz bezpodstawne udzielenie zamówienia z wolnej ręki (także jeśli chodzi o tzw. zamówienia dodatkowe lub uzupełniające). Takie nieprawidłowości to konieczność zwrotu do 100 proc. dotacji.
Ministerstwo Rozwoju Regionalnego po kilku miesiącach pracy właśnie upubliczniło tzw. system korekt finansowych. Chodzi o wyliczenia, jaką część dotacji z UE trzeba będzie zwrócić w konkretnych przypadkach naruszeń prawa o zamówieniach publicznych. Kary mają wynosić od 1 do 100 proc. kwoty dofinansowania. Tym samym MRR ucięło wcześniejsze spekulacje, że będą one dotyczyć całej wartości zamówienia i Unii trzeba będzie zwrócić nawet więcej, niż się od niej dostało. Za największe przewinienie uznano brak przetargu, mimo że istniał taki obowiązek. Poważnie potraktowano brak ogłoszenia o konkursie oraz bezpodstawne udzielenie zamówienia z wolnej ręki (także jeśli chodzi o tzw. zamówienia dodatkowe lub uzupełniające). Takie nieprawidłowości to konieczność zwrotu do 100 proc. dotacji.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z dnia 24 kwietnia 2008 roku.
Temat: Miasta i uczelnie będą musiały organizować przetargi na zakup energii
W Polsce około 13 tys. podmiotów podlega ustawie o zamówieniach publicznych. Podział zakładów energetycznych na firmy zajmujące się dystrybucją i sprzedażą energii elektrycznej sprawił, zdaniem Urzędu Regulacji Energetyki i Urzędu Zamówień Publicznych, że jednostki sektora publicznego, czyli miasta, zakłady opieki zdrowotnej czy nawet szkoły nie mogą już kupować energii elektrycznej w trybie zamówień z wolnej ręki, ale muszą organizować przetargi - chyba że wartość zamówienia nie przekracza równowartości 14 tys. euro.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z dnia 25 kwietnia 2008 roku.