Rewolucja w zamówieniach publicznych

O nowym prawie zamówień publicznych, planach dotyczących inwestycji drogowych i kolejowych rozmawiali eksperci podczas wczorajszej konferencji Infrastruktura Polska zorganizowanej przez Buisnessman Institute pod patronatem „Rz”
- W 2010 roku pod rygorem ustawy o zamówieniach publicznych zostały zlecone prace o wartości ok. 160 mld zł. Dane za rok 2011 wciąż spływają, ale nie była to mniejsza kwota – mówił Jacek Sadowy, prezes Urzędu Zamówień Publicznych.
Prawo zamówień publicznych przechodzi kolejne zmiany. W najbliższym czasie jego nowe przepisy mają trafić na rząd. Nad projektem zapisów wciąż pracuje Urząd Zamówień Publicznych.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 21 lutego 2012 roku.
Bezprawny wpis na czarną listę

Szczeciński Rakpol działa od prawie 30 lat. Specjalizuje się w dostawie materiałów biurowych. Wypracowane przez lata doświadczenie pozwoliło mu skutecznie walczyć w przetargach. Zamówienia publiczne stanowiły nawet 70 proc. obrotów przedsiębiorstwa.
W 2006 r. firma zawarła umowę z Izbą Celną w Szczecinie. Podczas realizacji zamówienia doszło do pewnych niedociągnięć.
– W maju 2008 r. przegrałem spór sądowy i zapłaciłem odszkodowanie na niewielką w sumie kwotę 5 tys. zł. Myślałem, że sprawa jest załatwiona, bo w tamtym stanie prawnym dobrowolne naprawienie szkody pozwalało dalej brać udział w przetargach.
Tymczasem kilka miesięcy później zostałem na trzy lata wyeliminowany z rynku zamówień publicznych – opowiada Wojciech Rak, właściciel Rakpolu.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 24 lutego 2012 roku.
Zamówienia dobrymi chęciami wybrukowane

Urząd Zamówień Publicznych (UZP) zamierza wprowadzić zmiany w prawie zamówień publicznych i ustawie dotyczącej koncesji budowlanych. "Koncesjonariusz, na żądanie zamawiającego, zawiera z innym podmiotem umowę o podwykonawstwo, stanowiącą co najmniej 30 proc. wartości koncesji" - napisali prawnicy UZP w projekcie. Podwykonawca nie może być podmiotem dominującym ani zależnym wobec koncesjonariusza.
Koncesjonariusze, którzy od lat działają na autostradach, są zdziwieni. "Nowe przepisy nic więc nie zmienią, jeśli chodzi o ich faktyczny udział w realizacji inwestycji, natomiast mogą w przyszłości znacząco utrudnić negocjacje i przygotowanie projektów" - mówi Andrzej Patalas, prezes Autostrady Wielkopolskiej. Jego zdaniem, banki, które będą finansować projekt, mogą uznać konieczność udziału podwykonawców za dodatkowe ryzyko.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 24 lutego 2012 roku.