Wolniej na budowach

Wartość polskiego rynku budowlanego w 2011 r. sięgnęła 48,4 mld euro, co oznacza wzrost o 12,8 proc. – wynika z danych PAB-PCR&F Institute – Polskiej Agencji Badawczej Budownictwa (PAB). Najważniejszym segmentem rynku pozostawało tzw. budownictwo kubaturowe, którego wartość wzrosła o 3,5 proc. i sięgnęła niemal 28,4 mld euro. W ciągu ostatnich pięciu lat segment, w skład którego wchodzi m.in. budowa mieszkań, centrów handlowych, biurowców czy budynków przemysłowych, powiększył się o blisko 30 proc., co daje średni wzrost o niemal 6 proc. rocznie. Zdaniem ekspertów najbliższe lata nie będą już tak korzystne.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 19 kwietnia 2012 roku.
Opóźniają się zmiany w zamówieniach

Rząd wczoraj nie przyjął projektu wprowadzającego m.in. dyrektywę obronną
Polska już rok spóźnia się z wdrożeniem unijnej dyrektywy obronnej (termin minął 20 sierpnia 2011 r.). Wprowadza ona stosowanie prawa zamówień publicznych w armii.
Projektem zakładającym m.in. wprowadzenie do pzp odrębnego rozdziału – „Zamówienia w dziedzinach obronności i bezpieczeństwa" zajmował się wczoraj rząd. Nie przyjął go jednak. Uwagi merytoryczne składało m.in. Ministerstwo Skarbu Państwa. Nie dotyczą one jednak części obronnej. W projekcie znajdują się bowiem także zmiany wykraczające poza tę dziedzinę – m.in. dotyczą przesłanki wykluczenia wykonawcy z postępowania w związku z wyrządzeniem w przeszłości szkody. Obecnie dotyczy ona tych, którzy nie wykonali zamówienia lub wykonali je nienależycie albo zostali zobowiązani do zapłaty kary umownej. Projekt wskazuje, że szkoda ta lub obowiązek zapłaty kary umownej mają być nie niższe niż 5 proc. wartości realizowanego zamówienia. To odpowiedź na postulaty przedsiębiorców. I właśnie ten przepis budzi wątpliwości ministra skarbu....
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 18 kwietnia 2012 roku.
Urzędnicy wydali 100 mln zł na elektroniczne dowody, których nie będzie

Przetarg na nowy dowód osobisty, o wartości ok. 400 mln zł, został wczoraj unieważniony przez szefa MSW Jacka Cichockiego. Przyczyny decyzji odkrywa poufna analiza, do której dotarł DGP. Mimo że urzędnicy wydali prawie 100 mln zł, administracja jest nieprzygotowana do wprowadzenia elektronicznego dokumentu. Jako podstawę unieważnienia postępowania urzędnicy wykorzystali art. 93 ust. 1 pkt 6 ustawy Prawo zamówień publicznych, twierdząc, że wystąpiła istotna zmiana okoliczności powodująca, iż wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć. Wśród głównych przyczyn wskazano niedoszacowanie kosztów wprowadzenia nowego dowodu przez poprzedniego ministra Jerzego Millera i brak gotowości administracji do obsługi dowodu z elektronicznym podpisem. Z poufnej „Analizy stanu przygotowań dotyczących wprowadzenia nowych dowodów osobistych” wynika, że wymiana dowodów kosztowałaby 2 mld złotych.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 17 kwietnia 2012 roku.
Prawie tysiąc urzędników naruszyło dyscyplinę finansową. Większość nie poniosła kary

Ze zbiorczego sprawozdania z działalności komisji orzekających I instancji w 2011 r. wynika, że w zeszłym roku 990 osób spośród 1320 obwinionych naruszyło dyscyplinę finansową. Oznacza to, że liczba osób, które popełniły błędy w stosunku do roku 2010, wzrosła o 125. Dotyczy to jedynie spraw rozpatrzonych przez komisje regionalne i resortowe, czyli komisje I instancji. Mimo dużej grupy osób, które naruszyły dyscyplinę, karę poniosło jedynie 421 osób, czyli 42,5 proc. Większość – 569 osób (czyli 57,5 proc.) – uniknęła kary, bo komisje odstąpiły od jej wymierzenia. Jest to tendencja, która utrzymuje się od lat. Komisje, decydując o odstąpieniu od kary, uzasadniały m.in., że obwiniony, którym najczęściej jest kierownik jednostki, nie był wcześniej karany, wzorowo wypełniał swoje obowiązki lub popełniony przez niego czyn był nieszkodliwy. Warto zauważyć, że od 11 lutego 2012 r. obowiązują znowelizowane przepisy ustawy o odpowiedzialności za naruszenie dyscypliny finansów publicznych (Dz.U. z 2005 r. nr 14, poz. 114 z późn. zm.), które mają zmniejszyć liczbę przypadków odstąpienia od wymierzenia kary.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 17 kwietnia 2012 roku.
Wielka e-ustawka, czyli jak się dogadać, by okraść państwo

Przez rok ustalano mechanizm ustawienia przetargu na e-platformę medyczną. W puli były 374 mln zł. Zamówienie dotyczy zbudowania platformy, która ma gromadzić dane medyczne, m.in. o pacjentach, receptach, wykonywanych usługach. Przygotowania do przetargu trwały blisko rok. W tym czasie zamawiający, czyli Centrum Systemów Informacyjnych Ochrony Zdrowia (CSIOZ), miał dokonać preselekcji firm, tak by do każdej z czterech części, na jakie podzielono przetarg, wybrać po 5 najlepiej przygotowanych. Jeżeli potwierdzi się teza Urzędu Zamówień Publicznych, czas ten został wykorzystany przez firmy informatyczne na opracowanie planu, jak się podzielić budżetem przetargu.
Konstrukcja zmowy jest misterna. Kilkanaście firm (co najmniej 12) udostępniło sobie nawzajem referencje. Powoływały się na tych samych wykonawców, wskazywały uczestnictwo w tym samych projektach. Chodziło o to, aby zdobyć zbliżoną liczbę punktów od zamawiającego i zablokować konkurencję. Jak wskazuje UZP, część nawet nie przygotowała własnych wniosków. Przedstawiły niemal identyczne dokumenty z tymi samymi opisami usług, nawet z tymi samymi brakami w dokumentacji.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 16 kwietnia 2012 roku.
ak udzielać wyjaśnień w sprawie rażąco niskiej ceny

W ustawie z 29 stycznia 2004 r. prawo zamówień publicznych (tekst jednollity: DzU z 2010 r. nr 113, poz. 759 ze zm.) – dalej jako ustawa pzp – przewidziano instytucję zobowiązującą zamawiającego do zweryfikowania cen zaproponowanych przez wykonawców w postępowaniu, wówczas kiedy poweźmie wątpliwość, że oferta może zawierać rażąco niską cenę w stosunku do przedmiotu zamówienia.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 18 kwietnia 2012 roku.