Bez klauzuli waloryzacji w przetargach.

Sugerowane przez posłów PO dodanie automatycznej klauzuli waloryzacyjnej – czyli aktualizowania wysokości wynagrodzenia wykonawcy, gdy zmienia się wysokość VAT czy płacy minimalnej – nie ma poparcia rządu. Według Rady Ministrów mogłaby się ona okazać niekorzystna dla budżetu państwa i budżetów samorządów. Podkreśla, że prawo zamówień publicznych już teraz pozwala na jej fakultatywne stosowanie. Rząd zaleca też doprecyzowanie innej propozycji PO – wprowadzenia dodatkowych wymogów związanych z realizacją zamówienia dotyczących zatrudniania przez wykonawcę lub podwykonawcę pracowników na podstawie umowy o pracę.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 29 kwietnia 2014 roku.
Ile jawności, ile sekretu.

Ogólny charakter protokołu z negocjacji w sprawie koncesji na roboty budowlane może zniweczyć zasadę jawności, która oznacza konieczność przedstawienia dokładnego stanowiska poszczególnych kandydatów oraz koncesjodawcy.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 30 kwietnia 2014 roku.
Chińskie autobusy wygrywają w Warszawie.

Niską ceną koncern BYD pokonał Solarisa w przetargu na autobusy elektryczne.
Warszawa będzie miała tanie elektryczne autobusy z Chin. Miejskie Zakłady Autobusowe (MZA) wybrały chińską firmę BYD na dostawcę dziesięciu elektrycznych autobusów, które będą jeździć m.in. po Krakowskim Przedmieściu. Polski producent Solaris, który przegrał konkurencję z Chińczykami, zapowiada odwołanie od wyników przetargu do Krajowej Izby Odwoławczej.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 29 kwietnia 2014 roku.
Projekt zmiany Prawa zamówień publicznych: koniec dyktatu najniższej ceny.

Cena ma przestać być wyłącznym kryterium rozstrzygania przetargów, a wykonawcy mają zatrudniać ludzi na etat - to niektóre założenia projektu noweli Prawa zamówień publicznych autorstwa klubu PO. Projektem zajmuje się sejmowa podkomisja kierowana przez Adama Szejnfelda (PO).
"To jedna z największych i najważniejszych reform obecnej dekady" - uważa Adam Szejnfeld (PO). Z kolei PiS szykuje własny projekt ustawy w tej sprawie.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 28 kwietnia 2014 roku.
Kto zapłaci za błędne przepisy przetargowe.

Ci, którzy uiszczali wygórowane opłaty za skargi
na orzeczenia KIO, mogą próbować walczyć o odszkodowanie – oceniają prawnicy.
Zakwestionowanie przez Trybunał Konstytucyjny przepisów ustalających wysokość opłaty od skargi na orzeczenie Krajowej Izby Odwoławczej może otworzyć drogę sądową dla niektórych przedsiębiorców. Trybunał orzekł 15 kwietnia, że określenie tej opłaty jako 5 proc. wartości przedmiotu zamówienia – nie więcej niż 5 mln zł – jest niezgodne z konstytucją.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 28 kwietnia 2014 roku.