Jakość nadal przegrywa z ceną.

Przepisy zmuszają już urzędników, by nie brali pod uwagę tylko ceny. Tyle teoria. W praktyce na razie nie widać takich efektów.
Założenia były takie: wprowadzona niedawno nowelizacja prawa zamówień publicznych spowoduje, że z publicznych zakupów zniknie wreszcie tandetna taniocha, a w jej miejsce pojawi się jakość. Urzędnicy przeprowadzający przetargi zostali bowiem zmuszeni do stosowania w przetargach nie tylko kryterium najniższej ceny. Od października mogą ją brać pod uwagę tylko w wyjątkowych przypadkach – tylko, jeżeli „przedmiot zamówienia jest powszechnie dostępny oraz ma ustalone standardy jakościowe".