





























Policja chce kupić 2,1 tys. radiowozów i tyle samo aut nieoznakowanych. Nieco mniej samochodów ma trafić do Straży Granicznej. Przetarg powinien się zakończyć jak najszybciej, gdyż inaczej mogą przepaść pieniądze przeznaczone na ten cel w ustawie o modernizacji policji. Szkopuł w tym, że od dłuższego czasu nie można go kontynuować. Trzy firmy motoryzacyjne zgłosiły zastrzeżenia do specyfikacji. Spór trafił do Krajowej Izby Odwoławczej, a ta uznała, że nie obejdzie się bez opinii biegłego. Wystąpiła więc do warszawskiego Sądu Okręgowego o przekazanie jej listy biegłych sądowych. Sąd odmówił. Uznał bowiem, że nie może przekazać izbie takiej listy. Efekt jest taki, że od 12 grudnia postępowanie przed KIO, a co za tym idzie, także sam przetarg pozostają w zawieszeniu.
Firmy oferujące sprzęt komputerowy pobierający zbyt dużo prądu już wkrótce nie będą mogły startować w przetargach. Dlaczego? To skutek nowego rozporządzenia unijnego, zgodnie z którym administracja centralna krajów członkowskich musi w organizowanych przez siebie przetargach stosować określone parametry dotyczące sprzętu biurowego, w tym komputerowego. Zostało ono przyjęte w połowie grudnia 2007 r. i w najbliższych dniach powinno być opublikowane. Zacznie obowiązywać już 20. dnia po publikacji. Oznacza to, że specyfikacje przetargowe, które już teraz są przygotowywane, powinny uwzględniać zaostrzone wymagania.
Chociaż ustawa o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP) obowiązuje już od ponad dwóch lat, nie udało się przeprowadzić ani jednego projektu na podstawie jej przepisów. Wszystko dlatego, że regulacje są zbyt sztywne. Tymczasem, jak pokazują doświadczenia innych państw, wiele projektów publicznych można wprowadzić w życie za prywatne pieniądze.
Rząd chciałby, aby tak było również w Polsce. Tym bardziej że już wiadomo, iż na niektóre projekty związane z organizacją Euro 2012 nie starczy pieniędzy z państwowej kasy. Ministerstwo Infrastruktury przygotowuje projekt zupełnie nowej ustawy koncesyjnej. Na podstawie jej przepisów państwo udzielałoby koncesji prywatnym firmom, np. na zarządzanie parkingiem czy wybudowanie drogi. To niejedyny pomysł na finansowanie publicznych projektów z prywatnych pieniędzy. Drugi ma Urząd Zamówień Publicznych. Jaki?
Już w przyszłym tygodniu możemy poznać pierwszy samorząd, który straci unijne pieniądze (przyznane w ramach Sektorowego Programu Operacyjnego Transport) za błędy w przetargach. Ministerstwo Infrastruktury czeka na wyniki kontroli, którą zleciło Urzędowi Zamówień Publicznych. Jeśli potwierdzą one wcześniejsze ustalenia resortu, to beneficjenci mogą pożegnać się z dotacjami.
W sprawach wszczętych od 1 stycznia 2008 r. wartości zamówień trzeba będzie przeliczać według kursu 3,8771 złotego do euro. To dobra wiadomość dla przedsiębiorców. Dotąd zawyżony urzędowy kurs powodował, że więcej zamówień nie podlegało procedurze prawa zamówień publicznych, a odwołania przysługiwały przy postępowaniach o wyższej wartości. Urealnienie kursu spowoduje, że próg stosowania prawa zamówień publicznych zostanie obniżony, a w efekcie zwiększy się krąg uczestników przetargów i poprawi się konkurencyjność ofert. Obniżka kursu euro sprawi, że rynek zamówień publicznych jeszcze bardziej otworzy się na przedsiębiorców. Dla wykonawców niższy kurs to przede wszystkim niższy próg podstawowy, od którego istnieje obowiązek stosowania procedur przewidzianych w prawie zamówień publicznych, tak wiec 14 tys. euro będzie się przeliczać według kursu 3,8771, a nie jak dotychczas 4,3870. Podobnie według niższego kursu będzie się przeliczać wartości związane z wnoszeniem odwołań.
Od 1 stycznia 2008 roku wzrośnie znacznie płaca minimalna. O ile rok wcześniej zwiększyła się o niespełna 37 zł, o tyle teraz wzrośnie aż o 190 zł i od 1 stycznia wyniesie 1126 zł. Oznacza to poważny problem dla przedsiębiorców, którzy startowali w przetargach, zanim podano informację o wysokości płacy minimalnej. Siłą rzeczy nie mogli uwzględnić wyższych płac, kalkulując swe oferty. A teraz będą wykonywać zlecone prace poniżej kosztów własnych. Problem ten dotyczy przede wszystkim firm świadczących takie usługi jak sprzątanie czy ochrona. Zdaniem przedsiębiorców, którzy znaleźli się w takiej sytuacji, zamawiający powinni się zgodzić na aneksowanie umów i urealnienie cen. Czy będzie to zgodne z prawem?
Zamawiający zorganizował przetarg na dostawę systemu finansowo-księgowego wraz z nadzorem autorskim i usługami serwisowymi. Niebawem zamierza udzielić osobnego zamówienia, które obejmie usługi szkoleniowo-wdrożeniowe związane z tym systemem. Czy zamawiający ma prawo w takiej sytuacji podzielić to zamówienie na dwa odrębne?
Od nowego roku w zamówieniach publicznych kurs złotego w stosunku do euro będzie wynosił 3,8771, a nie jak dotychczas 4,3870. Zmianę wysokości kursu przewiduje projekt rozporządzenia premiera, które już wkrótce zastąpi regulację z 22 maja 2006 r. w sprawie średniego kursu złotego w stosunku do euro. Powodem zmiany jest nowy komunikat Komisji Europejskiej (Dziennik Urzędowy UE z 13 grudnia 2007 r., C 301/1), w którym określono równowartość progów stosowania przepisów dyrektyw w walutach krajowych państw członkowskich, które nie uczestniczą w unii monetarnej. Od 1 stycznia zmienią się też wartości zamówień, od których zależy obowiązek przekazywania ogłoszeń do Dziennika UE, czyli tzw. progi unijne. Zmiany w dyrektywach (2004/17/WE i 2004/18/WE) wprowadziła Komisja 4 grudnia 2007 r. (nr 1422/2007).
Dnia 5 grudnia br. została powołana Krajowa Izba Odwoławcza. Już na starcie członkowie KIO będą musieli ostro zabrać się do pracy. Na rozpoznanie czeka ponad 40 odwołań. Bez wyroków w tych sprawach przetargi nie mogą być kontynuowane.
Skąd wzięły się te opóźnienia? We wszystkich przetargach, które rozpoczęły się po 11 października, spory muszą już rozstrzygać członkowie KIO.
Teoretycznie powinni pracować niemal od dwóch miesięcy. Ślubowanie złożą jednak dopiero dzisiaj. Tymczasem w niektórych sprawach minął już 15-dniowy termin, jaki przepisy dają na rozpoznanie odwołania. Jest to jednak tylko termin instrukcyjny i jego przekroczenie nie wywołuje żadnych skutków prawnych.
Zasada jawności postępowania o udzielenie zamówienia publicznego powoduje, że dokumenty składane przez oferentów są dostępne dla wszystkich zainteresowanych. Przedsiębiorcy biorący w nim udział powinni więc chronić te informacje, które mają dla nich wartość gospodarczą.