
Minister Nowak przyznał się do autostradowej porażki. Teraz urzędnicy Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad oprzytomnieli. Polskie drogi będą budowane zupełnie inaczej...
GDDKiA szykuje zmiany w systemie przetargów – ustalił DGP. Cena nie będzie już jedynym kryterium wyboru wykonawców. W punktacji będą się liczyć m.in. deklarowany czas realizacji, okres gwarancji i jakość materiałów. Kwestionowanie przez firmy drogowe jedynego kryterium najniższej ceny ma szansę przynieść skutek. W latach 2009 – 2010 wykonawcy schodzili w przetargach poniżej kosztorysów. Potem zaskoczył ich wzrostu cen materiałów, np. asfaltu o 42 proc. w 2011 r. Teraz realizują kontrakty z ujemną marżą. – Kryterium ceny jest najłatwiejsze dla inwestora, bo najbardziej przejrzyste. Ale w naszym sondażu wśród przedsiębiorców prawie 98 proc. opowiedziało się przeciwko cenie jako jedynemu warunkowi – podkreśla radca prawny Hubert Tański z kancelarii CMS Cameron McKenna.
– Parametr ceny nie sprzyja jakości, bo drogi budowane są przy użyciu najtańszych materiałów. Dlatego publiczni inwestorzy rozmawiają z branżą, jakie zasady przetargowe ustalić – mówi Bartłomiej Lachowicz z firmy doradczej KPMG.
Zmiany mają wejść w życie w tym roku. Urząd Zamówień Publicznych pracuje nad definicją prawną rażąco niskiej ceny. Dwie umowy z chińskim COVEC, który w 2011 r. w atmosferze skandalu zszedł z budowy A2, GDDKiA zawarła za 60 proc. rzeczywistej wartości kontraktu.
Więcej czytaj w Dzienniku z 16 maja 2012 roku.