
Zmowy przetargowe w budownictwie to marginalne zjawisko - twierdzą zgodnie przedstawiciele organizacji budowlanych. Mimo to Urząd Zamówień Publicznych przygotował zmiany w przepisach, które mają ukrócić ten proceder
Prawdopodobnie w najbliższy wtorek rząd zajmie się projektem nowelizacji Prawa zamówień publicznych, dzięki której zamawiający roboty budowlane będą mogli żądać od firm startujących w przetargu podania ich potencjalnych podwykonawców.
Ma to zapobiec zmowom, o których istnieniu prokuratura jest przekonana w przypadku trzech dużych inwestycji drogowych finansowanych z funduszy unijnych.
Według prokuratury przedsiębiorcy startujący w przetargu mieli umawiać się między sobą, kto go wygra i za ile. "Przegrani" stratni by nie byli, bo zwycięzca przetargu zatrudniłby ich jako podwykonawców.
Dodajmy, że w dwóch przypadkach kontrakt dostały firmy, które nie uczestniczyły w zmowie. Mimo to Komisja Europejska zablokowała realizację płatności na inwestycje drogowe (w sumie 3,5 mld zł).