Spory przetargowe przed sądem mogą być za drogie

Podniesienie do 5 milionów złotych opłaty sądowej od skargi firmy startującej w przetargu może być niekonstytucyjne. Zamyka bowiem drogę do sądu. Tak radykalne zwiększenie opłaty sądowej zakłada projekt nowelizacji prawa zamówień publicznych, nad którym pracuje Sejm.
Skarga do sądu to niejako druga instancja w sprawach dotyczących przetargów. Jeśli któraś ze stron sporu chce podważyć wyrok Krajowej Izby Odwoławczej, musi dziś zapłacić 3 tys. zł. Zgodnie ze zgłoszoną przez rząd propozycją opłata ta ma wynosić 5 proc. wartości przedmiotu zamówienia, nie więcej zaś niż 5 mln zł.
– To bardzo dużo i z pewnością część przedsiębiorców może rezygnować ze składania skarg – przyznaje Jacek Jerka, przewodniczący Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Konsultantów Zamówień Publicznych i członek Rady Zamówień Publicznych.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 6 września 2009 roku.
Urzędy informatyzują bez przetargów

Firma, która raz otrzyma zlecenie na stworzenie systemu komputerowego, często staje się dożywotnim wykonawcą. Kolejne umowy są z nią zawierane już z wolnej ręki. W efekcie tylko część publicznych pieniędzy jest wydawana w trybach konkurencyjnych (m.in. w przetargu nieograniczonym). Kolejne, nierzadko dużo większe, kwoty niejako z automatu trafiają do tej samej firmy. Są liczone w setkach milionów złotych.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 2 września 2009 roku.