Opłacalne dogrywki w Internecie

Z elektronicznej formy postępowań o zamówienia skorzystano w ubiegłym roku tylko niespełna tysiąc razy.
Choć to tylko ułamek procenta wszystkich postępowań, to w sumie zamawiający korzystający z platformy Urzędu Zamówień Publicznych uzyskali 138 mln zł oszczędności.
W 2011 r. przeprowadzono 651 aukcji elektronicznych. To ponaddwukrotnie więcej niż rok wcześniej, ale wciąż mało. – Aukcje to rodzaj dogrywki, którą trzeba przewidzieć już w specyfikacji istotnych warunków zamówienia – wyjaśnia Anita Wichniak-Olczak, dyrektor w UZP. – Aby ich przeprowadzenie było możliwe, do przetargu musi się zakwalifikować przynajmniej trzech wykonawców.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 30 stycznia 2012 roku.
COVEC nie zraził się porażką na A2 i z chińskimi bankami startuje do Kozienic

Obecność COVEC-u w przetargach energetycznych budzi emocje z powodu ok. 114 mln zł kar umownych, których od Chińczyków domaga się rząd za wpadkę na opóźnionej autostradzie A2 Łódź – Warszawa. Po kilku tygodniach zabawy w kotka i myszkę chińskie banki – Bank of China oraz Export-Import Bank of China, które wystawiły gwarancje COVEC-owi – powołały się na orzeczenia tamtejszego sądu i odmówiły wypłaty za zerwany z winy Chińczyków kontrakt. Obowiązek spełnił tylko Deutsche Bank, który w terminie przelał 12 mln zł gwarancji.
Firmy, które w grudniu zostały zaproszone do składania finalnych ofert na budowę węglowego bloku energetycznego o wartości 5 – 5,5 mld zł w należącej do Enei Elektrowni Kozienice, złożyły u inwestora bankowe promesy, bo tego wymaga polskie prawo zamówień publicznych. Jak ustalił DGP, COVEC znów współpracuje m.in. z Bank of China.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 20 stycznia 2012 roku.
Przedsiębiorcy nie są zainteresowani szybkim postępowaniem przetargowym. Przyczyną są zbyt krótkie terminy

Nasze postępowania w sprawach zamówień publicznych są jednymi z najkrótszych w Unii Europejskiej. Niestety, są i gorsze wiadomości: przedsiębiorcy wcale nie są zainteresowani składaniem w nich ofert. Przyczyną mogą być właśnie... zbyt krótkie terminy.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 19 stycznia 2012 roku.