W sekcji Przegląd prasy – wybrane z tygodnia chcemy zwrócić uwagę na najciekawsze artykuły prasowe z zakresu zamówień publicznych, jakie ukazały się na przestrzeni ostatniego tygodnia. Nasza redakcja na bieżąco śledzi prasę specjalistyczną jak i tą ogólnie dostępną. Staramy się aby nie umknęły nam żadne istotne informacje z zakresu zamówień publicznych. Szczególnie interesujące pozycje przedstawiamy poniżej w formie skróconej z dokładnym podaniem źródła, gdzie znaleźć można pełna wersję artykułu.
Tydzień 40, 1-7 października 2012
Gminy nie chcą narzuconych przetargów na śmieci

Radni Inowrocławia skierowali do Trybunału Konstytucyjnego wniosek o stwierdzenie niezgodności z Konstytucją przepisów ustawy o utrzymaniu czystości i porządku w gminach.Chodzi o art. 6 d ustawy, który nakazuje wójtom, burmistrzom i prezydentom miast organizowanie przetargów na odbiór odpadów z gospodarstw domowych.
Radni w swojej skardze do TK wskazują, że kwestionowany przepis narusza m.in. art. 166 Konstytucji, który określa, że zadania publiczne służące zaspokajaniu potrzeb wspólnoty samorządowej są wykonywane przez jednostkę samorządu terytorialnego jako zadania własne. Wskazują też, że ustawa narusza przepisy ustawy zasadniczej, zgodnie z którymi Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego. Zdaniem samorządowców została też naruszona Europejska Karta Samorządu Terytorialnego.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 1 października 2012 roku.
Firmy wyrzucone z przetargów będą mogły się bronić

Senatorowie chcą skreślenia przepisu, który miał pozwolić na łatwe wykluczenie przedsiębiorstwa z przetargów. Mógł być on niezgodny z konstytucją i unijnym prawem. Chodzi o budzącą emocje wśród przedsiębiorców przyjętą niedawno przez Sejm nowelizację ustawy – Prawo zamówień publicznych. Zgodnie z nią jeśli z firmą wykonującą większą inwestycję zostanie zerwana umowa, to przez trzy lata będzie wykluczana ze wszystkich polskich przetargów.
Środowisko wykonawców alarmowało, że doprowadzi to do dyktatu urzędników. W razie jakiegokolwiek sporu będą oni mogli odstąpić od kontraktu i doprowadzić do eliminacji firmy z rynku na trzy lata, co mogłoby nawet oznaczać jej plajtę. A wszystko to bez wyroku sądowego, który potwierdzałby nierzetelność wykonawcy.
Tymczasem sprawy te nie są jednoznaczne. Pokazuje to chociażby nagłośniony wczoraj konflikt między GDDKiA a byłym wykonawcą autostrady A1 irlandzką firmą SRB. Twierdzi ona, że to z winy inwestora doszło do zerwania kontraktu, i zapowiada pozew na prawie miliard złotych odszkodowania.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 4 października 2012 roku.
Strona nr: [ 1 ] [ 1 ]