Bezwzględna wojna w przetargach: Najlepszy konkurent to ten upadły.

Obowiązkiem firmy jest złożenie oferty zgodnie z warunkami specyfikacji. Ważne jest też dotrzymanie terminu zgłoszenia się do przetargu.
Publiczne kontrakty to jedne z najważniejszych źródeł zleceń i dochodów. 90 proc. firm budowlanych ubiega się o zamówienia publiczne. Podobnie jest w innych branżach.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 26 czerwca 2014 roku.
Prawie trzy oferty na jeden przetarg.

Postępowanie o wartości poniżej progów unijnych trwa średnio 32 dni,
powyżej – 92 dni.
W stosunku do poprzedniego roku nieco skrócił się czas trwania najbardziej skomplikowanych zamówień – na roboty budowlane o wartości powyżej progów unijnych. Tu bowiem średni czas trwania postępowania w 2013 r. wyniósł 113 dni, a w 2012 r. było to 121 dni. Takie dane podaje Urząd Zamówień Publicznych w projekcie sprawozdania z funkcjonowania systemu w 2013 r.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 23 czerwca 2014 roku.
Zamówienia publiczne jak na Allegro.

Elektroniczna Platforma Katalogów Produktów – e-Katalogi, bo taką nazwę nadano przygotowywanemu przez Urząd Zamówień Publicznych nowatorskiemu projektowi, może diametralnie zmienić sposób udzielania zamówień publicznych do progu bagatelności. Od 16 kwietnia tego roku wynosi on 30 tys. euro netto, co oznacza, że brutto można bez przetargu wydać niespełna 159 tys. zł. To kwota na tyle duża, że – z pominięciem inwestycji budowlanych – spora grupa zamawiających rzadko kiedy ją przekroczy. Jak wynika z danych za ubiegły rok (próg wynosił jeszcze 14 tys. euro), aż 19 tys. spośród niespełna 38 tys. zamawiających nie udzieliło żadnego zamówienia w trybie ustawy – Prawo zamówień publicznych (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 113, poz. 759 z późn. zm.). Poniżej wspomnianego progu bagatelności w skali całego kraju wydano 23,8 mld zł.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 23 czerwca 2014 roku.
Poczta Polska vs. PGP: Ważą się losy sądowych przesyłek i przetargu wartego pół miliarda.

Pół roku po rozstrzygnięciu przetargu na dostarczanie korespondencji sąd będzie dzisiaj weryfikował, czy podjęto w nim słuszne decyzje. hodzi o kontrakt na dostarczanie przez dwa lata całej sądowej korespondencji. Wcześniej usługa ta była zarezerwowana dla Poczty Polskiej. Po uwolnieniu rynku przesyłek Centrum Zakupów dla Sądownictwa w imieniu wszystkich sądów i prokurator zorganizowało przetarg, w którym wybrało tańszą ofertę spółki PGP.
Więcej czytaj w Gazecie Prawnej z 26 czerwca 2014 roku.