W przetargach trzeba uważać na terminy

Większość terminów w przetargach to tzw. terminy zawite. Oznacza to tyle, że jeśli przedsiębiorca spóźni się z dokonaniem jakiejś czynności, to jego racje nie będą uwzględnione. Dotyczy to zarówno składania ofert, jak i zadawania pytań dotyczących specyfikacji czy też odwoływania się od decyzji zapadłych w przetargu.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 31 sierpnia 2010 roku.
Wysokość zapłaty może być uzależniona od zmiany realiów

Prawidłowo skonstruowane klauzule waloryzacyjne pozwalają zmniejszać ryzyko przedsiębiorców. Ich zastosowanie w przetargu najczęściej skutkuje niższymi cenami. Dzięki zastosowaniu mechanizmów waloryzacji cen uzyskujemy możliwość ich dostosowania do aktualnych warunków rynkowych. Wymaga to jednak uwzględniania regulacji związanych z zamówieniami publicznymi. W przypadku jednostek samorządu terytorialnego muszą być one dodatkowo zgodne z nową ustawą o finansach publicznych. Pamiętajmy jednak, że waloryzacja cen zwiększa ryzyko finansowe po stronie zamawiających, a dla wykonawców oznacza wzmocnienie pewności obrotu gospodarczego.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 31 sierpnia 2010 roku.
Firmy bez odwołań przy unieważnionych przetargach

W piątek pisaliśmy o kontrowersyjnym unieważnieniu wartego 700 tys. zł przetargu na remont łazienki w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. MSZ przyznało, że powodem unieważnienia przetargu były złe kryteria oceny ofert. O kontrakt na remont ministerialnej łazienki ubiegało się dwóch wykonawców. Obaj spełnili warunki przetargowe, nie zostali wykluczeni ani ich oferty nie zostały odrzucone. Wygrała firma proponująca wyższą cenę, bo MSZ ustaliło kryteria oceny ofert tak, że cena stanowiła tylko 60 proc., a stawka za roboczogodzinę – 40 proc. Zwycięstwo oferty droższej to skutek tego, że firma zaproponowała niższą stawkę za roboczogodzinę.
– Kryteria oceny ofert zostały sformułowane w sposób, który nie pozwolił na wybór rzeczywiście najkorzystniejszej oferty, czyli tej z najniższą ceną – wyjaśnia nam MSZ.
Podkreśla, że wybór oferty znacznie droższej byłby sprzeczny z obowiązkiem oszczędnego wydatkowania środków publicznych z zachowaniem zasady uzyskiwania najlepszych efektów z danych nakładów.
Informuje, że organizator przetargu Zarząd Obsługi MSZ uznał, że umowa podpisana z wybranym wykonawcą, z uwagi na wadę prawną postępowania, podlegałaby unieważnieniu.
Więcej czytaj w Rzeczpospolitej z 1 września 2010 roku.